Archiwum kategorii: Aktualności

Samobadanie jąder – czyli ręczne manewry z pożytkiem dla zdrowia!!!

Rak jądra wcześnie wykryty daje bardzo dobre rokowanie. Wyleczalność sięga 99%, ale jak napisałam ważne jest wczesne postawienie diagnozy, a metodą podstawową, najbardziej dostępną (bo nie musisz czekać w kolejce, umawiać się na termin) jest własna samokontrola
w domu.

Jak powinna wyglądać? Co jest ważne? Zapraszamy do lektury i filmu…

Czytaj dalej

Pępek noworodka. Postrach rodziców. Jak go prawidłowo pielęgnować?

Już sama nazwa KIKUT pępowiny może budzić skrajnie nieprzyjemne emocje, wygląd nie pomaga, a do tego wszystkiego jeszcze trzeba dotknąć i czyścić, bo to ważne. Gdyby chociaż dziecko w trakcie tych czynności było spokojne… No cóż, najczęściej płacze, kopie nóżkami, co dodatkowo stresuje rodziców. 

Czytaj dalej

Masz w dłoniach tę moc!! Dotknij czule swoich piersi

Samobadanie piersi jest jedną z podstawowych metod wykrywających zmiany w gruczołach piersiowych. Jest niewątpliwie dostępna dla każdego i nic nas nie kosztuje. No może poza około 10 minutami czasu raz w miesiącu.

Od czego zacząć? Co warto pamiętać?

Na początku kilka prostych zasad. Warto uczynić z nich nawyk i działać!

1. Samobadanie piersi wykonuj raz w miesiącu. Kobiety miesiączkujące powinny wykonywać badanie 2-3 dni po miesiączce. Wtedy piersi nie są tak bolesne, tkliwe. Nie będą też na pewno wyczuwalne fizjologiczne guzki, które mogą się pojawiać przed miesiączką. Są zupełnie fizjologiczne i są wynikiem naturalnej gry hormonalnej organizmu kobiety. Jeśli kobieta nie miesiączkuje, wybiera jeden dzień w miesiącu, np. przelew wypłaty na konto😊

Czytaj dalej

Moja mleczna historia

Jak zaczynałam to pisać, to słownik podpowiedział mi histeria i faktycznie czasami tak było ;’) Ale do brzegu. Jak byłam jeszcze w ciąży było mi obojętne, jak będę karmić. Po poznaniu Małej wszystko się zmieniło. Moja droga nie okazała się miłą przechadzką tylko krętą, wyboistą drogą. Od samego początku był problem z przystawianiem Małej i o ile jeszcze z pomocą coś się udawało to samej nie szło mi to kompletnie. Ktoś powiedział nakładki, leciałam po nakładki, pij wodę, piłam itd. itd. U Natki zauważono za krótkie wędzidełko, niestety nie można go podciąć w szpitalu. Karmienie szło nam tak opornie, że Mała miała żółtaczkę, która nie schodziła i zaczynała spadać z wagi. W związku ze spadkiem, zalecono dokarmianie Płakałam i karmiłam butlą, czując się jak najgorsza matka. Mało tego, wstyd mi było iść po kolejną butelkę dla Małej. Ostatniej nocy pod moją salą siedziała położna, która pomagała mi przystawiać córę. Dostałam też laktator, którym działałam metodą 7-5-3 po każdej próbie przystawienia i jej butli. Nawet teraz jak to piszę czuję się źle. Hormony…

Czytaj dalej